Pięć smaków Magdy Gessler
Nominacja do tegorocznych Wiktorów (ogłoszenie wyników jesienią) w kategorii największe odkrycie telewizyjne to potwierdzenie faktu, co do którego nie ma już chyba wątpliwości: Magda Gessler staje się zjawiskiem popkulturowym. Szybko stała się celebrytką i to nawet nie dlatego, że Pudelek pisze o niej regularnie nawet kilka razy w miesiącu („Ludzie myślą, że jestem Matką Boską”, „Gessler chce do Tańca z gwiazdami” albo „Sowa o Gessler: »Lubi jeść chleb ze smalcem? Widać!«”). Przede wszystkim jednak ona sama – dużo bardziej niż proponowane przez nią telewizyjne metamorfozy podupadających restauracji – wzbudza gorące emocje. Nie tylko u trzech milionów widzów, którzy oglądają w TVN jej „Kuchenne rewolucje”. Mało jest dziś w Polsce ludzi, którzy nie mają zdania na temat restauratorki-celebrytki. Sama Gessler lubi podkreślać, że jej sensualność trudno wcisnąć w jakiekolwiek ramy, bo z zasady łamie wszelkie schematy, ale to charakterystyczna dla niej emfaza. W rzeczywistości, by zgłębić jej fenomen, spokojnie wystarczy uchwycenie pięciu jej smaków.
Pełna wersja tekstu we wrześniowym numerze Existence




