Odbiorcy kontratakują

Hełm szturmowca z „Gwiezdnych wojen” Andrew Ainsworth znalazł na dnie szafy. Podobnie jak całą resztę stroju, który zaprojektował do tego filmu 35 lat wcześniej. A że miał akurat problemy finansowe, postanowił wystawić cały zestaw na aukcję. Ku swojemu zdziwieniu, zarobił łącznie 60 tysięcy funtów. W dodatku rozdzwoniły się telefony od fanów, którzy w mig rozpoznali, że Ainsworth sprzedaje nie byle podróbki, ale oryginalną zbroję i chcieli więcej. Kostiumolog odkurzył więc stary warsztat pracy i odlał jeszcze parę sztuk, a potem jeszcze, i jeszcze. Za każdą dostał wielokrotnie więcej niż niegdyś przy pracy nad filmem. Sielanka skończyła się, gdy George Lucas, twórca gwiezdnej sagi, pozwał go do sądu. Proces zakończył się tego lata rozprawą w najwyższej brytyjskiej instancji – sędzia uznał, że hełm i zbroja szturmowca zostały do filmu wyprodukowane w takich ilościach, że przestały być wartością artystyczną, a stały się użytkową. Ainsworth został więc uniewinniony. Tak zakończyła się jedna z wielu batalii Lucasa z tym, co sam rozpętał – niespotykaną wcześniej aktywizacją fanów.

Pełna wersja tekstu we wrześniowym numerze Existence