Meryl Streep

„Zawsze patrzyłam na ciebie jak na skrzypce. Jesteś jak stradivarius” – powiedziała jej goldie hawn, jedna z najbliższych przyjaciółek. Cztery struny instrumentu symbolizują, według aktorki, cztery miłości Meryl Streep: do rodziców, do męża, do dzieci i do aktorstwa. I jak to w dobrych skrzypcach, są one idealnie zharmonizowane.

W swojej przełomowej pracy „Zabawić się na śmierć” słynny medioznawca, Neil Postman, pisał o popularności Streep jako o przykładzie tego, że świat niepokojąco zmienia priorytety, przesadnie koncentrując się na rozrywce. Gdy w 1983 roku na uniwersytecie Yale przyznawano tytuły honorowe, to Meryl Streep jako jedna z wyróżnionych dostała największe oklaski, usuwając w cień m.in. Matkę Teresę. „Gdy ona i inni działacze społeczni, a także akademicy odbierali swoje tytuły, widownia klaskała, ale z nutką rezerwy i zniecierpliwienia, bo z całego serca chciała nagrodzić aplauzem ostatnią uczczoną osobę”, którą była właśnie Streep, już wówczas uznawana za genialną aktorkę dzięki rolom w „Łowcy jeleni”, „Kochanicy Francuza” czy „Wyborze Zofii”.