Kradzież dzieciństwa
Powiedzmy to jasno: sześciolatek nie jest gotowy na wyprawę do polskiej szkoły. Nawet jeśli umie czytać, liczyć, zna języki obce, lepiej orientuje się w aplikacjach na naszej komórce niż my, ma ładny plecak i jest ciekawy świata. Bo to jeszcze nie wszystko. Bo jego (najczęściej mocno stymulowany przez rodziców) rozwój intelektualny świetnie wygląda na pierwszy rzut oka, ale w jego cieniu skrywają się problemy, i to spore.
Pełna wersja tekstu we wrześniowym numerze Existence




