Heather Graham
Kręcąc zdjęcia do „Latającej maszyny”, spędziłaś w Polsce kilka tygodni. Miałaś czas, żeby pozwiedzać?
Byłam w Łazienkach, bo tam jest pomnik Chopina, uznałam więc, że choćby z tego powodu warto je zobaczyć. Jeździłam też trochę po Łodzi, w której studiach filmowych mieliśmy zdjęcia do aktorskiej części filmu. Chodziłam po prostu po ulicach, przyglądałam się budynkom i chłonęłam atmosferę miasta, w którym przeszłość jest wciąż namacalna.
Pełna wersja wywiadu we wrześniowym numerze Existence




