Bo ja mieszkam w kuchni
Gotowanie bez gotowania, ciasteczka szczęścia, tajemnicze molekuły i restauracja home-made – przedstawiamy najbardziej intrygujące trendy w domowym gotowaniu i kilku zapaleńców, którym naprawdę się chce.
GASTRONOMIA PODZIEMNA
Ile razy marzyliście o otwarciu własnej knajpki? Macie przecież swoje specjalności, za które chwalą Was przyjaciele i rodzina. Tak, ale restauracja to ogromny koszt i skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne, a do tego mnóstwo użerania się z pracownikami, dostawcami i urzędami. A gdyby tak dało się otworzyć knajpkę bez sanepidu na karku i załatwiania koncesji na alkohol? Da się. We własnym domu. Krzyś Kwapiński, na co dzień zajmuje się reklamą, ale co najmniej raz na tydzień zamienia mieszkanie na Saskiej Kępie w restaurację. Stworzył tradycję rybnych czwartków, ponieważ... w środę odbiera transport świeżych ryb i owoców morza z giełdy w Hamburgu. Urządzane przez niego kolacje to okazja do zjedzenia takich rarytasów jak ragout z homara i warzyw, krewetki black tiger z grilla węglowego czy okoń morski z szałwią.




