ANNE APPLEBAUM - SIKORSKA
ARYSTOKRATKA PRZY GARACH
Laureatka pulitzera. Korespondentka najsłynniejszych gazet świata. Żona jednego z najbardziej znanych polskich polityków. A teraz autorka książki kucharskiej. Tego ostatniego chyba nikt się po Anne Applebaum-Sikorskiej nie spodziewał.
APPLEBAUM PROMUJE POLSKĄ KUCHNIĘ I SWÓJ UKOCHANY CHOBIELIN Nie masz pomysłu na dalszą karierę? Napisz książkę kucharską. Obserwując coraz liczniejsze publikacje kulinarne światowych i rodzimych gwiazd, można dojść do wniosku, że taka zasada obowiązuje dziś w show-biznesie. Ale po co książka kucharska komuś takiemu jak Anne Applebaum? 47-letnia autorka przełomowego „Gułagu” – przenikliwego studium zbrodniczego systemu i jego społecznych reperkusji – kończy książkę o stalinizmie w Polsce, na Węgrzech i w NRD. Cały czas pisze też felietony dla „Washington Post”. Skąd więc pomysł na zbiór przepisów? „Kiedy kilka lat temu moja przyjaciółka Danielle Crittenden przyjechała do Polski, była oczarowana polską kuchnią. Zachwyciło ją, że tyle w niej świeżych warzyw, że jest tak zróżnicowana. Dania oczarowały ją do tego stopnia, że postanowiła niektóre z potraw robić w Stanach. Zaczęła namawiać mnie do napisania książki kucharskiej – opowiada >Existence< Anne Applebaum- Sikorska. – Na początku sceptycznie do tego podchodziłam, ale kiedy raz zorganizowałyśmy przyjęcie w Waszyngtonie i zaserwowałyśmy typowo polskie dania, goście byli zachwyceni. Doszłam do wniosku, że może faktycznie warto pokazać Amerykanom inne, mniej znane oblicze polskiej kuchni” – mówi. Tak powstały „Przepisy z mojego ogrodu”. Najpierw zapoznali się z nimi polscy czytelnicy (od 16 listopada w księgarniach), w USA publikacja dopiero się ukaże. Autorka uważa, że napisanie książki kucharskiej nie było największym wyzwaniem, jakiego się podjęła. Jej zdaniem każdy musi jeść, a ona jedynie spisała i zebrała w całość przepisy, które znała od lat i które ktoś kiedyś jej dał, na przykład w restauracji. Pójście na łatwiznę? To też chyba ostatnie, czego można się spodziewać po autorce „Gułagu”.




