EXISTENCE
2 speeds 1 way 2 live creatively
RSS
szczescie_421_01

nie kłam kochanie

– Jedynymi istotami, które zachowują całkowitą uczciwość, są płazińce Diplozoon paradoxum – u nich dorosła samica zrasta się z samcem na całe życie i żadne z nich nie ma wyboru – muszą dochować wierności. W wypadku ludzi, lepiej najpierw sprawdzić biling telefoniczny, a dopiero potem zaufać – mówi w jednym z wywiadów prof. Robert Feldman, psycholog i specjalista od kłamstwa.
Tekst: Aneta Olkowska

Brzydzę się kłamstwem – deklaruje wiele osób i jednocześnie zmusza swoje dziecko, by cieszyło się z niechcianego prezentu. Kłamstwo pozwala nam funkcjonować w grupie i podtrzymywać dobre relacje z jej członkami. Świat bez kłamstwa byłby zupełnie innym światem. Ludzie musieliby nauczyć się nie przejmować krytyką, ponieważ na pytanie, jak wyglądam, mogliby dostać odpowiedź: ostatnio bardzo się postarzałeś. Zapewne trudniej byłoby nam zbudować związki, nawiązywać przyjaźnie, ale być może byłyby one bardziej prawdziwe.

Dlaczego kłamiemy
– Kłamię za każdym razem, gdy coś lub ktoś próbuje zachwiać moją równowagę. Na pytanie, czy coś zrobiłem, odpowiadam: tak, zrobiłem: wysłałem, napisałem, zadzwoniłem, zapłaciłem; oczywiście świetnie wyglądasz. W domu, w pracy, u znajomych. Kłamstwo to narzędzie, którego używam każdego dnia jak młotka. Nie musisz go lubić, nie jest ci źle, gdy go używasz, po prostu to robisz. Ale nie są to kłamstwa w złej wierze, tylko dla świętego spokoju. To jest trochę jak samoobrona – mówi Piotr, przedsiębiorca z Warszawy.
Zwykle koloryzujemy, gdy piszemy swoje CV, manipulujemy informacją, chcąc sprzedać naszą usługę klientom lub schlebiamy szefowi, by umocnić swoją pozycję w firmie. Kłamiemy dla korzyści materialnych, zawodowych, społecznych lub politycznych. Mówimy nieprawdę, kiedy nie chcemy się skompromitować w oczach innych, narazić na krytykę, kiedy myślimy, że w ten sposób ochronimy innych przed nieprzyjemną sytuacją. Kłamiemy ze strachu, że coś się wyda, że partner odkryje zdradę, że policjant wlepi mandat, że uczeń otrzyma naganę za spóźnienie. Kłamiemy, żeby nie doprowadzić do kłótni czy awantury, by ochronić siebie, także podczas spotkania z grupą uzbrojonych w kije wandali.
– Kłamiemy, ponieważ boimy się, że jeśli ktoś dowie się prawdy,może nas odrzucić. Wynika to z potrzeby popularności i chęci bycia częścią grupy. Boimy się też konsekwencji naszych działań. Nie potrafimy przyznać się do błędu i wziąć za niego odpowiedzialność – wyjaśnia Agnieszka Szwejkowska, psycholog i trener rozwoju osobistego.

  • Nie Kłam KOCHANIE Aneta Olkowska
  • Mięso morza Maria Peszek
  • SpeedLife Filozofia
Czerwony diabeł
kuszczak_638

Czerwony diabeł

Bramkarz Manchesteru United i reprezentacji Polski – Tomasz Kuszczak. Niektórzy mówią, że jest zbyt pewny siebie i przesadnie ambitny, że bywa bezczelny i bezpośredni. No i zawsze ma swoje zdanie. Udowadniamy, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Poznajcie jego siedem „grzechów głównych”.
Tekst: Wojciech Szaniawski, Marcin Szczepański

1. Odwaga
Jako dziecko chodził po dachach i prowadził samochód. Stojąc w bramce Manchesteru, nie patrzy na znane nazwiska rywali.
„Mówi się, że najlepsi bramkarze na świecie to wariaci. Ja mam życiową odwagę, ale nie jestem straceńcem, który wychodzi na ulicę i chce bić złych ludzi. Kiedy staję między słupkami, nie obchodzi mnie, czy napastnik drużyny rywali był wczoraj na okładkach wszystkich gazet w Anglii, że nazywa się Ronaldo czy Lampard. Gdy po raz pierwszy wszedłem do szatni Manchesteru, podszedłem do każdego z chłopaków, podałem rękę, popatrzyłem w oczy. Już w dzieciństwie byłem bardzo odważny. Chodziłem po dachach, drzewach, kierowałem samochodem, nie mając prawa jazdy. Nie mówiłem rodzicom o wszystkich moich wybrykach, ale oni mnie obserwowali i powtarzali, że życie to nie film z happy endem. Mój ojciec służył Polsce, był wojskowym, ale w domu nie mieliśmy warty o szóstej rano. Choć potrafił utrzymywać mnie i mojego brata Łukasza „w szeregu”. Dziś staram się za to odpłacić, wspierając rodziców w każdej sytuacji. Oddaję im to, co dostałem, gdy byłem mały”.

 2. Niezłomność
Kiedy skończył 17 lat wyjechał z kraju do Niemiec i odtąd nigdy się nie poddaje. Niepowodzenia uczą go, że błąd stanowi składnik sukcesu.
„Jestem twardym człowiekiem. Już, gdy miałem 17 lat, przerwałem szkołę, by wyjechać w nieznane, do trzecioligowego zespołu w Niemczech. A później trenerzy raczej na mnie nie stawiali. Musiałem wytrwale przekonywać ich, że warto dać mi szansę. Jednym z najtrudniejszych momentów w karierze był mecz reprezentacji Polski z Kolumbią, gdy na oczach kilkudziesięciu tysięcy fanów popełniłem ogromny błąd. Przekonałem się wtedy, jak blisko jest w sporcie od podziwu do zwątpienia. Zewsząd słyszałem, że jestem skończony. Musiałem stoczyć kolejny trudny pojedynek: jeden na jeden z lustrzanym odbiciem, ja i moje niepowodzenie. I wygrałem. Sportowiec musi najpierw pokonać siebie, by móc zacząć na poważnie rywalizować z innymi. W życiu trzeba popełnić błąd, by ostatecznie zrozumieć, że jest on częścią sukcesu”.